W ten szary listopadowy poranek siedziałam w
Cztery dni przed Bożym Narodzeniem zadzwoniła do mnie
Teściowa w końcu dopięła swego. Przekonała mojego
Poszłam do supermarketu tylko po kilka produktów
Tego dnia panował nieznośny upał. Słońce rozgrzewało
Myślałem, że postępuję szlachetnie, zgadzając
Już dawno straciłam nadzieję, że mój teść kiedykolwiek
Po 53 latach małżeństwa po raz pierwszy wybraliśmy
Przyjechałam do portu z naszymi córeczkami bliźniaczkami
Nazywam się Walentyna i mam siedemdziesiąt sześć lat.









