Po śmierci męża sześćdziesięcioletnia Marta
Zaprosił swoją „biedną” synową na bankiet z
Szejk położył przed swoją nową żoną złotą kartę
Nazywam się Iren, mam pięćdziesiąt dziewięć
Nad zlewem monotonnie mrugało kuchenne światło, podczas
Pamiętam tamten wieczór wciąż zbyt wyraźnie
„Jeśli trzeba będzie wybierać, doktorze, najpierw
Spędziłam dwa tygodnie w szpitalu, a mój mąż
Rano zaczynało się tak samo jak setki innych.
Moja suknia ślubna zniknęła na czterdzieści









